Wyprzedaż garażowa, czyli patrzcie jak to robią na Miedzyniu

Wyprzedaże garażowe są bardzo popularne w USA, a prawie zupełnie niespotykane u nas. Zawsze tego Amerykanom zazdrościłam (zresztą w ogóle mam słabość do USA, ale o tym może kiedyś). Dlaczego? Otóż tego typu wyprzedaż wspiera przynajmniej kilka ważnych dla mnie zagadnień – odpowiedzialność ekologiczną (wielokrotne wykorzystanie tego samego towaru przez różne osoby), rozsądne wydawanie pieniędzy (sprzedaj to, czego już nie używasz zamiast wyrzucać), uczenie dzieci dojrzałego stosunku do pieniędzy (to właśnie dzieci i młodzież najczęściej sprzedają swoje „graty”). Dlatego też tak bardzo cieszę się, że od niedawna i w Bydgoszczy wyprzedaż garażowa staje się modna. W dodatku w moim zdaniem jeszcze ciekawszej, bo zorganizowanej i budującej społecznie formie!

Wyprzedaż garażowa w dniu 22 września tego roku była drugą tego typu imprezą zorganizowaną na osiedlu Miedzyń w Bydgoszczy. Zorganizowaną fantastycznie dodajmy! Organizatorzy gotowi byli na przyjęcie 100 wystawców, z których każdy do dyspozycji miał pole o wielkości 3 na 2 metry, wyznaczone w pięknych równych rzędach i oddzielone białą farbą. A wszystko to na lokalnym boisku baseballowym. Dla wystawców przygotowany był oddzielny, duży parking i oczywiście możliwość rozpakowania swoich towarów/gratów prosto z samochodu. Oczywiście na czas handlu samochody szły w odstawkę. Co było sprzedawane najczęściej? Książki, zabawki, ubrania, bibeloty, sprzęty gospodarstwa domowego, porcelana, meble vintage, rowery, inne sprzęty sportowe i…wiele innych! Wśród stanowisk najbardziej urzekły mnie te, które prowadzone były przez dzieci – było dużo młodzieży, ale także sprzedające swoje niepotrzebne już zabawki 9-latki. Usta same układały się w uśmiech widząc i słuchając, z jakim przejęciem i zacięciem najmłodsi opowiadali o sprzedawanych przez siebie towarach, jednocześnie nic sobie nie robiąc z tego czy sprzedały dużo czy mało. Wydaje mi się, że dla wszystkich tego dnia najważniejsza była dobra zabawa i ciekawe spędzenie czasu, ale po dzieciach widać było to najbardziej. Warto też wspomnieć o najbardziej rozpoznawalnym chyba w tym dniu stoisku – stoisku szkoły podstawowej nr 35. To tam uczniowie i absolwenci tej szkoły przy wsparciu nauczycieli i rodziców sprzedawali wiele ciekawych przedmiotów w szczytnym celu. Otóż zbierali oni na remont swojej szkoły. Strzałem w dziesiątkę była też sprzedawana przez młodzież gorąca kawa – sama skorzystałam i myślę, że w tak chłodny dzień było to coś absolutnie trafionego. Miałam przyjemność mieć swoje stanowisko po sąsiedzku z ekipą z SP nr 35 i powiem wam, że jeśli taka jest teraz młodzież to możemy spać spokojnie 🙂 Jestem pod wrażeniem!

Ja w tej edycji imprezy po raz pierwszy wystąpiłam jako wystawca i muszę powiedzieć, że było to świetne doświadczenie! Mimo panującego chłodu (14 stopni – brrry!) atmosfera była bardzo ciepła, serdeczna, kupujący bardzo sympatyczni, odbyłam wiele ciekawych rozmów, spotkałam trochę znajomych i generalnie bawiłam się świetnie. A, że przy okazji udało się znaleźć nowych właścicieli dla kilku moich książek i innych drobiazgów, to jeszcze lepiej! Co ważne, organizatorzy zapraszają uczestników (w tym wystawców) z różnych dzielnic miasta, a nawet spoza – nie trzeba więc być z Miedzynia żeby skorzystać z ich świetnej inicjatywy. I myślę, że to nie przypadek, bo po tak udanej imprezie człowiek zaczyna się zastanawiać czy może by się tam nie wprowadzić 😉

Bardzo się cieszę, że inicjatywy takie jak ta i tak udane wydarzenia są coraz częstsze w Bydgoszczy i w kraju generalnie. Dziękuję za tę edycję i trzymam kciuki za kolejne! Miedzyń – robicie to dobrze 😉

 

Tak prezentowało się moje skromne stanowisko

 

A tu rzut okiem na stanowiska jeszcze podczas rozładunku towarów.

Newsletter

Zapisz się do mojego newslettera

* indicates required