Jakoś tak to już jest, że dużo łatwiej jest rozpocząć mniej lub bardziej odważną/wymagającą zmianę w swoim zachowaniu i codziennym życiu od poniedziałku. Albo od pierwszego dnia miesiąca. No i oczywiście od początku nowego roku. Postanowienia noworoczne to najlepszy motywator – aż nam się chce wtedy zrobić coś nowego! Jeśli mijający rok był dobry – mamy energię, by rozpocząć ten nadchodzący z impetem. Jeśli stary rok żegnamy radośnie – tym bardziej mamy potrzebę zmienienia czegoś, czasem nawet drastycznie w tym nowym, dającym nadzieję roku. Prawda niestety jest jednak taka, że te noworoczne postanowienia bardzo często nie dożywają nawet ferii zimowych. Tak jak entuzjastycznie je podjęliśmy, tak niezauważenie z nich rezygnujemy. Czy tak musi być? Jakie postanowienia warte są dotrzymania i jednocześnie mogą odmienić całkowicie nasze życie?
Chyba najbardziej popularnym postanowieniem noworocznym jest zmiana diety, rozpoczęcie regularnych ćwiczeń fizycznych, czyli generalnie to co ma doprowadzić do schudnięcia, lub przynajmniej zdrowszego trybu życia. Absolutnie pochwalam takie postanowienia i bardzo mocno kibicuję tym, którzy się na nie decydują i zazdroszczę wszystkim, którzy potrafią w nich wytrwać. Niestety z własnego doświadczenia wiem, jak bardzo jest to trudne. Regularny sport i konkretna dieta – chociaż przynoszą fantastyczne efekty na dłuższą metę – na początku wiążą się przede wszystkim z dużymi wyrzeczeniami. Biegać się nie chce, bo przecież w styczniu jest zimno, rezygnować z ulubionych smakołyków też jest bardzo trudno, ponieważ większość zimowych wieczorów spędza się oglądając w łóżku ulubiony serial i wcinając ulubione jedzenie. A do tego grzane wino…Dlatego uważam, że na tego typu postanowienia dużo lepszy jest okres letni, kiedy warunki atmosferyczne bardziej sprzyjają początkującym atletom.
Są jednak takie postanowienia noworoczne, których naprawdę warto dotrzymać! Ich efekty są natychmiastowe lub prawie natychmiastowe, ale co najważniejsze – efekty te potrafią być naprawdę spektakularne! Mówię tu o takich zmianach w życiu, które zmienią cały Twój świat na lepsze. Stać się lepszym, szczęśliwszym człowiekiem, umieć i wiedzieć więcej, poprawić swój byt finansowy, zacząć wreszcie czerpać z życia garściami! Jeśli coś może Cię powstrzymać przed tymi zmianami, to tylko strach – ale nie pozwól mu na to i po prostu zacznij działać! Oto 5 pomysłów, które moim zdaniem warto wprowadzić w życie w nowym roku – wybierz jeden lub dwa i ciesz się osiągniętymi efektami.
- Ucz się – to chyba najprostsza i jednocześnie najbardziej pojemna rada. Postanów sobie, że zaczniesz się czegoś uczyć w tym nowym roku. Może to być doskonalenie umiejętności, które już posiadasz, może to być też coś zupełnie nowego. Możesz uczyć się czegoś, co bezpośrednio przyda Ci się w pracy lub w Twojej własnej działalności, ale możesz się też uczyć czegoś zupełnie bez przyczyny, dla zwykłej radości poszerzania swoich horyzontów. Sposobów na naukę są tysiące – wystarczy sięgnąć po książkę, ciekawego bloga, dobre czasopismo, lub stronę internetową. Ja jednak najbardziej polecam interaktywne kursy internetowe, które w dodatku bardzo często są darmowe, a ich zakres jest wręcz niewyobrażalny. Dzięki takim kursom można uczyć się nowego języka, programowania, haftowania, gry na instrumencie, rachunkowości i wszystkiego innego co sobie tylko wymyślicie. Portali, gdzie można się czegoś nauczyć są tysiące, zwłaszcza, jeżeli jesteś w stanie uczyć się po angielsku. Ale także po polsku jest wiele interesujących możliwości. Ze swej strony serdecznie polecam kurs marketingu internetowego przygotowany przez Google – Rewolucje z Google. Materiał jest bardzo ciekawy, a co najważniejsze – na końcu otrzymujemy certyfikat, który może być realną pomocą przy podkreśleniu swoich kompetencji.
- Zmień pracę – to rozwiązanie radykalne i oczywiście nie dla wszystkich, jednak wbrew pozorom dające zwykle rewelacyjne wyniki. Oczywiście jeżeli pracujesz w danym miejscu od niedawna lub/i jesteś zadowolony, to absolutnie nie ma potrzeby zmiany. Natomiast jeśli praca nie daje Ci już żadnej satysfakcji, jeżeli Twoje zajęcie bardzo Cię stresuje, męczy i zabiera także życie prywatne, to niezawodny znak, że czas pomyśleć o czymś nowym. Warto tutaj podkreślić, że niekoniecznie musi być to drastyczna zmiana. Jeżeli lubisz firmę, w której pracujesz być może wystarczy zmiana stanowiska? Pamiętaj, że to nie koniecznie musi oznaczać awans, często wystarczy porozmawiać z szefem o możliwości przeniesienia do innego działu, albo zmiany zakresu obowiązków. Możesz też spróbować porozmawiać z przełożonym o swoich pomysłach, o tym co najbardziej lubisz robić w pracy i tym samym wynegocjować zajmowanie się tymi rzeczami, a oddanie części swoich obowiązków komuś innemu. Oczywiście to brzmi dla wielu osób niewiarygodnie i może nawet śmiejesz się pod nosem, mając przed oczami swojego nieprzystępnego szefa. Faktycznie, nie wszędzie tego typu zmiany są możliwe, nigdy się jednak nie dowiesz, dopóki nie spróbujesz. A jeśli naprawdę się nie da? Tak, wtedy właśnie dobrze jest zmienić całkowicie pracę. Pamiętaj, że im jesteś młodszą osobą i bardziej niezależną, tym łatwiej to zrobić. Teraz właśnie jest czas na zdobycie wielu, różnorodnych doświadczeń i sprawdzenie, co chcesz robić w życiu. A przynajmniej dowiedzieć się, czego na pewno nie chcesz. Jeżeli zmiana pracy nie wchodzi w grę, ale jednocześnie potrzebujesz odmiany i trochę gotówki – poszukaj pracy dodatkowej. Bardzo wiele firm, głównie usługowych, np. kawiarnie, sklepy, kina, restauracje poszukują pracowników na część etatu. W takich miejscach zwykle grafik jest bardzo elastyczny, pracownicy to sympatyczni, entuzjastyczni ludzie, a praca jest ciekawa (chociaż nieraz wymagająca) i bardzo rozwojowa. Jeżeli chcesz przejrzeć aktualne oferty pracy możesz zerknąć na stronę Adzuna.pl. Oferty warto przeglądać codziennie, także wtedy gdy dopiero kiełkuje w nas myśl o zmianie. Sprawdzanie ofert to jeszcze przecież nie decyzja o zmianie ścieżki kariery prawda? Warto być na bieżąco, a kto wie co możemy znaleźć.
- Wyjdź do ludzi – skorzystaj z tego co oferuje Ci Twoje miasto i internet. Współcześnie aż roi się od różnego rodzaju klubów, spotkań, eventów itp. Zwykle są one darmowe i może do nich dołączyć każdy. Przejrzyj wydarzenia w Twojej lokalizacji na Facebooku. Jest więcej niż prawdopodobne, że możesz uczestniczyć w spotkaniach klubu Toastmasters (np. w Bydgoszczy), miłośników planszówek, przedsiębiorczych mam, zakręconych rowerzystów, programistów i (coraz częściej) programistek, miłośników psów, kotów i rybek akwariowych – przykłady można mnożyć. To właśnie moim zdaniem jedna z fajniejszych rzeczy współczesnego świata – ludzie mają pasję i chce im się o niej mówić i nią dzielić. Dzięki takim spotkaniom możesz pójść do miejsca pełnego obcych ludzi, a wyjść bogatszym o wielu przyjaciół.
- Twórz – zacznij lub rób to dalej. Blog, podcast, vlog, obrazy, wiersze, książki… Możesz to robić tylko dla siebie, możesz pokazywać bliskim, ale jeszcze lepiej jeśli zdecydujesz się wyjść ze swoją twórczością do świata. Nawet jeżeli uważasz, że to co robisz jest dalekie od ideału – nie zrażaj się! Przede wszystkim na świecie jest tak wiele tak różnych ludzi, że na pewno znajdzie się przynajmniej jakaś grupa osób, których zachwyci akurat Twoje zdjęcie, lub akurat Twój wiersz. Po drugie – tylko robiąc coś uczymy się tego. Żeby robić to coraz lepiej trzeba zrobić to wiele razy, na początku wszystko jest przecież trudne. Krok po kroku nabieramy wprawy, swobody, doświadczenia i nagle – ni z tego ni z owego – zauważamy ogromny postęp i widzą go też inni. Jeden z najbardziej znanych polskich vlogerów – Krzysztof Gonciarz nakręcił na ten temat świetny film – Krok pierwszy!
- Wolontariat – mój zdecydowany faworyt w tym zestawieniu, łączący w sobie niemal wszystko co powyżej, swoisty mix wspaniałości. Wolontariat jest trochę jak nowa praca, trochę jak nowa pasja, bez przerwy uczy nowych rzeczy, pozwala na spełnianie się i tworzenie. Jest tak wiele rodzajów wolontariatu, że trudno byłoby tu wszystkie wymienić. Możesz być wolontariuszem stale, przez cały rok lub przez wiele, wiele lat, ale możesz być też wolontariuszem tylko przez kilka dni w roku. Możesz opiekować się dziećmi w domu dziecka, pracować z osobami starszymi na zajęciach warsztatowych, możesz wyprowadzać psiaki ze schroniska na spacer. Ale możesz też organizować wielką imprezę artystyczną, pisać oprogramowanie na wolnej licencji albo wyjechać do Indii budować szkołę dla tamtejszych dzieciaków. Możesz też robić to, co chciałbyś robić zawodowo, jednak nikt nie chce Cię zatrudnić z powodu braku doświadczenia. To co zrobisz i czego nauczysz się podczas wolontariatu na pewno zaprocentuje w przyszłości! W dzisiejszych czasach właściwie nie wypada nawet pokazywać potencjalnemu pracodawcy CV, w którym nie ma wymienionych wolontariatów lub akcji charytatywnych, w których brało się udział. Rób za darmo to co lubisz lub czego się chcesz nauczyć, a kto wie czym może to zaprocentować w przyszłości! Jeżeli chcecie poczytać o tym jak to jest być wolontariuszem podczas festiwalu filmowego zapraszam do przeczytania mojej notki: Camerimage 2016 – przygoda, którą warto przeżyć
No dobrze, zapytasz, ale czy ja zrobiłam jakieś postanowienia noworoczne na 2017? Tak i to bardzo ambitne, chociaż wole je nazywać planami. Bo wiesz, w sumie to tylko od Ciebie zależy co zrobisz i jak zrobisz. Na pewno nie wszystko pójdzie zgodnie z planem, na pewno będą jakieś opóźnienia, prawdopodobnie będzie ciężko. Przecież jakby było łatwo, to nie trzeba by sobie tego postanawiać i trenować silnej woli. Ale właśnie o to chodzi – żeby planować, walczyć i realizować. Ale przede wszystkim zrobić pierwszy krok. Chociaż zupełnie mały i podstawowy, ale zrobić. Nie odkładać na jutro, na poniedziałek, na pierwszy dzień miesiąca, na potem. Tylko teraz, już. Wyślij CV na interesujące stanowisko, napisz maila do organizacji dzielącej Twoje wartości i zapytaj o możliwość wolontariatu, poszukaj ciekawego kursu w internecie i zacznij działać. Zamknij teraz tego bloga i zrób to. Powodzenia!