Łomża i Piątnica fajnym pomysłem na weekend!

W dzisiejszej notce opowiem Ci o dwóch pięknych i bogatych w ciekawe miejsca miejscowościach, jednak zanim to nastąpi chciałabym zwrócić Twoją uwagę na formularz znajdujący się na górze strony. Od wczoraj udostępniłam możliwość zapisów do newslettera, więc jeżeli chcesz być na bieżąco z publikowanymi na blogu notkami to po prostu wpisz swojego maila. Procedura trwa kilka sekund i w każdej chwili możesz się wypisać z subskrycji, tak więc nie bój się i klikaj! A teraz do rzeczy.

Piątnica pod Łomżą, to tak naprawdę dwie niewielkie wsie traktowane jako całość (w każdym razie przez turystów) – Piątnica Włościańska i Piątnica Poduchowna. Wieś jest dość bogata, nie tylko gospodarczo, ale przede wszystkim w ciekawe zabytki. Jednym z nich jest widoczny na pierwszym zdjęciu kościół pw. Przemienienia Pańskiego, wybudowany w latach 30. XX wieku. Kościół ten góruje nad miejscowością, a także widoczny jest z wielu punktów w Łomży. Na kolejnym zdjęciu widzicie go nocą, a zdjęcie zrobione jest z balkonu hotelu w Łomży, gdzie spałam.

Najważniejszym chyba jednak zabytkiem i atrakcją Piątnicy są trzy pokaźnych rozmiarów forty, będące pozostałością XIX wiecznej Twierdzy Łomża, która niegdyś okalała całe miasto. Forty udostępnione są do zwiedzania, jednak lepiej ze względu na specyfikę zabytku umówić się z zawodowym przewodnikiem. W przeciwnym wypadku lepiej uważać na znaki „uwaga pies”, ponieważ przekonaliśmy się sami, że znaki te nie kłamią. Na szczęście psy nie były groźne jak się okazało, jednak biegły z dużą prędkością, były ogromne i szczekały, co sprawiło, że przyspieszyliśmy kroku.

Dużo bardziej znaną od Piątnicy miejscowością jest na pewno Łomża. Ale odpowiedz sobie szczerze na pytanie – jak dużo wiesz o tym mieście? Przyznam, że ja przed przyjazdem tutaj
wiedziałam tylko tyle, że takie miasto istnieje i że produkuje się tu
dobre piwo. Okazało się, że Łomża jest bardzo urokliwym, zadbanym miastem, położonym na wzniesieniu nad Narwią. I wcale nie takim małym, gdyż Łomżę zamieszkuje ponad 60 tysięcy mieszkańców! Zabytków jest tu sporo, ciekawych miejsc także sporo, jest i klub sportowy ŁKS Łomża. Nie mogłam opędzić się od myśli, że gdyby ten obecnie III ligowy klub awansował do Ekstraklasy to doszłoby do sytuacji w której taki na przykład Lech Poznań grałby z Łomża Łomża. Będę Łomży kibicować z całych sił!
Zwiedzanie Łomży zaczniemy od kamiennych schodków, które choć wyglądają niepozornie są tu najwyraźniej ważnym zabytkiem. Opisane są w przewodniku i prowadzą do nich kierunkowskazy. Schody są nieco krzywe, ale to pewnie dlatego, że pamiętają jeszcze początek XX. wieku.

Na poniższym zdjęciu widać Halę Targową, wybudowaną w latach 20. XX wieku.

Obecny ratusz wybudowany został w latach 1882-1883 i choć jest nieduży to bardzo ładny.

Na Starym Rynku podziwiać możemy ciekawe architektonicznie budynki, regularnie odnawiane, dzięki czemu miejsce to staje się coraz przyjemniejsze.

Łomżyńska katedra to najstarszy i najważniejszy zabytek w mieście. Kościół wybudowany został już na początku XVI. wieku. Tym samym jest to najstarszy budynek w północno-wschodniej Polsce, a co ciekawsze budowla nigdy nie została poważnie uszkodzona, tak więc jest niemal w całości oryginalna.

Najbardziej znaną mieszkanką Łomży była pochodząca stąd Hanka Bielicka. Ta sympatyczna pani doczekała się w centrum miasta nie tylko swojej ławeczki widocznej na zdjęciu poniżej, ale i ronda nazwanego swoim imieniem.

Poniżej jeszcze kilka zdjęć łomżyńskiej architektury. Uwierzcie, że przewodnik po mieście jest gruby i naprawdę jest tu co zwiedzać!


W drodze do lub z Łomży warto na chwilę zatrzymać się w Ciechanowie. W mieście tym zobaczyć możemy niezwykłą wieżę ciśnień (tak naprawdę jest to zbiornik wyrównawczy) o bardzo ciekawym architektonicznie kształcie. Budowla zaprojektowana została przez architektów Uniwersytetu Warszawskiego w latach 70. XX wieku i wtedy też wybudowana. Niestety jednak od lat 80. XX wieku nie jest już użytkowana. Pojawiały się plany utworzenia na wieży tarasu widokowego i restauracji, niestety jednak jak to zwykle bywa zabrakło funduszy. Mam nadzieję, że kiedyś jednak plany te uda się zrealizować, a wtedy będę tam jedną z pierwszych klientek, obiecuję!

Napisz proszę w komentarzu co sądzisz o najnowszej notce i prezentowanych miejscowościach. Może już je znasz? A może niedługo się wybierasz? Bardzo jestem ciekawa Twojej opinii!

Newsletter

Zapisz się do mojego newslettera

* indicates required