O tym jak mój kot pomógł mi zrozumieć, co jest ważne w życiu (przy dużym udziale mojego psa)

Czas czytania: 5 min

Nigdy nie byłam kociarą. Co by nie mówić – psy są inteligentne, przyjazne, można na nie liczyć i zawsze się cieszą, gdy cię widzą. A koty? O ile mi było wiadomo, bywają one nieprzewidywalne, pozwalają się przytulać tylko gdy mają na to ochotę, są niewątpliwie inteligentne, ale nie przejmują się zbytnio twoimi poleceniami, prośbami czy groźbami.

Czas jednak mija nieubłaganie i mój ukochany labrador Billy staje się coraz starszy. Wpadłam więc na pomysł, że przyda mu się towarzystwo młodego zwierzaka. Ze względu na pracę i codzienne obowiązki nie mogłam pozwolić sobie na drugiego psa. Dumałam więc i dumałam, rozmyślałam i analizowałam i w końcu doszłam do stwierdzenia: „a co mi tam!”. Najbardziej szalona decyzja mojego życia została podjęta!

Minął już dobrze ponad rok, od kiedy moja kochana kotka o imieniu Ruby zamieszkała ze mną i z Billym. Powiedzieć, że wiele się w tym czasie wydarzyło, to jak nie powiedzieć nic. Bezsenne noce, straty materialne, ściąganie kota z najwyższych miejsc w mieszkaniu – to wszystko stało się moją codziennością.  Mówiąc zupełnie szczerze – pierwszych kilka miesięcy nie było łatwych. Jednak teraz mogę szczęśliwie powiedzieć, że kocham mojego kota wielką miłością i jestem wdzięczna za wszystko co Ruby wniosła do mojego życia.

Ruby nauczyła mnie także co jest najważniejsze w życiu. Oraz co nie jest. Poniżej kilka bezcennych mądrości zaczerpniętych od mojego kota.

 

Zobacz jak słodko wyglądała pomiędzy jedną a drugą apokalipsą!
  1. Zawsze utrzymuj porządek w domu. Wszystko co leży na stole będzie zrzucone, jako niepotrzebne. Każda otwarta szuflada zostanie odwiedzona. Jakikolwiek szal, który wisi zbyt nisko zostanie ściągnięty i użyty jako zabawka, aby pokazać ci, jak lekkomyślnie się zachowałeś.
  2. Musisz nauczyć się, co jest najważniejsze w życiu. Najlepiej poprzez zrozumienie, co nie jest. Na przykład – meble nie są w ogóle ważne. Nie ma żadnego znaczenia, że twoja nowa kanapa jest cała podrapana. Zapomnij o tym i napij się herbaty. Najlepiej w jakimś bardzo ciężkim kubku, aby nie łatwo było go zrzucić.
  3. Dzień najlepiej jest zacząć bardzo wczesnym rankiem. Nie słyszałeś, że wszyscy wielcy ludzie wstają przed 6? Chcesz osiągnąć prawdziwy sukces? Twój kot obudzi cię każdego dnia o 4 rano. Swoją wdzięczność możesz wyrazić w formie tuńczyka w galaretce. Nie ma za co!

 

Podczas służby w centrum zarządzania światem

4. Nie ma takiego miejsca, do którego nie możesz się dostać. Musisz po prostu próbować do skutku. Pomyśl o najwyższym wieszaku w twojej szafie. Albo o lampie zwisającej z sufitu. Jeśli mój kot może to zrobić, to i tobie uda się osiągnąć wszystko co sobie postanowisz. Dostaniesz się na wymarzoną uczelnie. Przyjmą cię w końcu do tej pracy, do której aplikowałeś już 5 razy. Po prostu próbuj dalej – Ruby jest dowodem, że możliwe jest nawet to co wydawało się nieosiągalne!

5. I bardzo podobnie do tego co przed chwilą— jeśli ktoś mówi ci, że nie możesz czegoś zrobić, ale ty jesteś pewien, że to będzie dla ciebie dobre – zrób to! Jeżeli kot chce spać na wąskiej książce, albo na nierównej powierzchni – kot będzie spał na książce. Przeniesienie kota na wygodny kocyk nie ma sensu. Kot wie gdzie jest mu wygodnie, kropka.

 

Prawda, że wygodnie?

6. Jeżeli masz w swoim otoczeniu silną osobowość, kogoś kto wzbudza respekt i może być twoim mentorem – zaprzyjaźnij się z nim. Nawet jeśli na początku wydaje ci się, że on jest tak ważny, a ty taki malutki i nic nie znaczący. On był tu już wcześniej i zna reguły gry. A przede wszystkim wie, w której szufladzie kryją się najlepsze smakołyki.

 

Tak, na tym zdjęciu JEST kot.

7. I jeszcze na koniec — jeśli masz coś robić, rób to na całego. Baw się, śpij, kochaj, ciesz się życiem do pełna. Życie jest zbyt krótkie, by się nim nie cieszyć. Nawet kiedy masz tych żyć siedem.

 

Słodkie buziaczki po zjedzeniu świeżego tuńczyka. To znaczy kot jadł, nie ja.

Ale jest też jeszcze jedna rzecz, której mój pies uczy mnie każdego dnia. Być może jest to tylko jedna rzecz, ale myślę, że najważniejsza. A zatem – niezależnie od tego co cię spotyka – zachowaj spokój i pogodę ducha. Być może na początku ten szalony kociak biegał wokół ciebie bez opanowania i nie pozwalał ci zasnąć. Być może czasami próbuje zaczepić cię nie chowając przy tym pazurków. Ale jeśli trochę poczekasz, może się okazać, że dzięki niemu dostajesz więcej smakołyków (bo teraz dwie pary oczu wpatrują się we właściciela błagalnie), dzięki niemu wychodzisz na poranny spacer trochę wcześniej (skoro właściciel i tak już nie śpi), a jeśli dobrze się postarasz, to może nawet będzie dwa razy więcej twoich zdjęć w internecie, niż  dotychczas 🙂

 

Przyjaciele
Ten wpis jest polską wersją wpisu, który ukazał się jakiś czas temu na moim anglojęzycznym profilu n portalu Medium. Oryginał możesz przeczytać tutaj: https://medium.com/@natansalda/how-my-cat-helped-me-understand-what-matters-in-life-cb1ad94ec207. Wpis jest oczywiście humorystyczny, ale zawiera też w sobie sporo prawdy. A co dla Was jest najważniejsze w życiu? 

Newsletter

Zapisz się do mojego newslettera

* indicates required