Jest jednak jedno, ale bardzo poważne ALE. Często kompetencje „techniczne”, że tak je nazwę, zdadzą się na nic, jeśli zupełnie leżymy w kwestii kompetencji miękkich i jeśli nie przygotujemy się do spotkania rekrutacyjnego.
Na szczęśćie ta część jest tak naprawdę bardzo łatwa i wymaga jedynie bardzo dobrego przygotowania, może trochę doświadczenia/obycia i po prostu kultury osobistej. Nie jesteś pewna/y jakie kroki podjąć by dobrze przygotować się do rozmowy? Poniżej kilka rad, które już wiele razy pomogły mi z sukcesem przejść rozmowę kwalifikacyjną!
- Bądź przygotowany – podkreślam, podkreślam, podkreślam! Tego nie da się przecenić, nie da się mówić o tym wystarczająco dużo. Poznaj firmę, stanowisko, dowiedz się, czy ktoś z Twoich znajomych tu pracuje. Sprawdź jakie są produkty i usługi, pomyśl, dlaczego chciałbyś ich używać, co Ci się najbardziej w nich podoba. Jeśli to możliwe – przetestuj. Jeśli możesz – sprawdź kto będzie z Tobą rozmawiać – dużo łatwiej jest gdy z góry wie się czy rozmówca jest 1 czy wielu, kim jest, jaki jest.
- Wyciągaj coś wartościowego i dobrego z każdego doświadczenia – każda rozmowa jest nieco inna, ale generalnie wszystkie mają bardzo podobną strukturę, zawsze pojawia się pewnien ten sam zestaw pytań. Dlatego też każda rozmowa – także ta nieudana – może Cię czegoś nauczyć. Poza tym każda taka sytuacja trochę uodparnia nas na stres, więc za każdym razem powinno być trochę łatwiej.
- Bądź otwarty i entuzjastyczny – wiadomo, że każdy denerwuje się rozmową kwalifikacyjną, niezależnie od tego ile ich przeszedł. Co więcej – nie zależy to też od tego, po której jest stronie. Wiele razy spotkałam się z opinią rekruterów, że dla nich to też stresujący moment, zwłaszcza, jeśli dopiero zaczynają swoją przygodę z selekcją pracowników. Uśmiechaj się, bądź entuzjastyczny, ale przy tym szczery. To pomoże Tobie, rozmówcy, no i zyskasz natychmiastową sympatię.
- Pokaż, że chcesz się rozwijać – w dzisiejszym, szybko zmieniającym się świecie bardzo trudno jest znaleźć osobę, która posiada już wszystkie wymagane na dane stanowisko kompetencje. Łatwiej jest znaleźć osobę, która jest chętna do nauki, jest w stanie wziąć na siebie odpowiedzialność stawania się coraz lepszym. To jest bardzo ważne i naprawdę bardzo doceniane przez pracodawców, zwałszcza z takich branż jak IT, sprzedaż, usługi itp. Naprawdę często dużo łatwiej jest poświęcić 2 tygodnie intensywnego szkolenia osobie, która nie ma potrzebnych kompetencji, niż przez kolejne 3 miesiące poszukiwać pracownika „gotowego” do działania. Co więcej, taki wyszkolony przez firmę pracownik zwykle jest dużo bardziej lojalny no i cóż…tańszy! Taka osoba podczas negocjowania wysokości kontraktu zwykle poprosi o niższą stawkę, niż ktoś, kto jest w 100% dopasowany do stanowiska. A to dla firmy oczywiście duży atut.
- Nie poddawaj się! To bardzo ważne. Porażka doświadczana wciąż i wciąż jest bardzo trudna i niesamowicie podcina skrzydła. Chyba wszyscy to przeżyliśmy – niemal nikomu nie udaje się przecież za pierwszym razem. Ale mam dobrą wiadomość. Wiesz co odróżnia ludzi sukcesu od ludzi przeciętnych? Ci pierwsi odnieśli porażkę wystarczającą ilość razy. Polecam lekturę biografii największych ludzi tego świata, miliarderów, liderów. To życiorysy tak różne, że trudno czasem znaleźć wspólne punkty. Poza tym jednym. Niemal wszyscy oni na początku odnosili porażki w tym czym się zajmowali. Ich znany dziś na całym świecie produkt zupełnie się nie sprzedawał, wylatywali ze studiów, ich pomysły były wyśmiewane. Próbuj, przegrywaj, wyciągaj wnioski i idź dalej. Być może uda się już za tym następnym zakrętem. Porażka jest pewna tylko w jednym przypadku – kiedy się poddasz.