Rok 2016 zbliża się ku końcowi, a to jak co roku skłania wiele osób do pewnych przemyśleń, podsumowań, postanowień. Dla wielu był to rok wspaniały lub przynajmniej bardzo dobry. Dla niektórych był to rok trudny, wymagający lub zwyczajnie nudny. Jednych i drugich łączy jedno – to oni sami sprawili, że mijające 366 dni było dla nich takie, a nie inne.
Hola hola, powiecie – są ludzkie nieszczęścia i tragedie, na które nie mamy wpływu i o które nikt się nie prosi. Oczywiście – przyznam wam rację. Jednak na znakomitą większość dni naszego życia mamy ogromny wpływ i to każda nasza decyzja, postępek czy myśl definiuje, z jakim nastrojem będziemy wieczorem zasypiać. Daleko mi do guru optymizmu, sama często popadam w niepotrzebne smutki i trudno jest mi znaleźć nieraz potrzebną do działania motywację. Jednak to właśnie w tym roku nauczyłam się bardzo wiele o sztuce czerpania radości z najdrobniejszych rzeczy, a także tego, że te najmniejsze zmiany potrafią spowodować prawdziwą pozytywną lawinę. Wybrałam na potrzeby tej notki 5 codziennych nawyków, które w zdecydowanej większości z sukcesem wprowadziłam do swojego życia na przestrzeni tego lub poprzedniego roku. Chociaż są to sprawy wydawało by się zupełnie oczywiste, tak często jednak zapominamy właśnie o nich, lub nie doceniamy ich niezwykłej siły w kreowaniu dobrego życia. Te kilka reguł pozwoli ci sprawić, by każdy twój dzień był nieco lepszy, a być może po 365 takich dniach odkryjesz, że całe twoje życie jest już dużo bardziej satysfakcjonujące. A co więcej – to wszystko za darmo!
- Po pierwsze i najważniejsze – bądź serdeczny dla innych. Ostatecznie jakby nie patrzeć wszyscy jesteśmy zwierzętami stadnymi i potrzebujemy ciepłych kontaktów z innymi ludźmi. Powiedz komuś coś miłego, uśmiechnij się do kasjerki w sklepie – zwłaszcza wtedy, gdy transakcja się przedłuża, pomóż nieść zakupy starszej sąsiadce, wpuść przed siebie kierowcę na drodze, zapytaj jak się czują dzieciaki koleżanki z pracy itp. Najważniejsze, aby było to szczere, a zobaczysz, że sam poczujesz się dużo lepiej. Nie tylko sprawisz drobną przyjemność innej osobie, ale dzięki pozytywnemu zachowaniu tobie także zrobi się dużo milej. Czasami jest trudno być serdecznym i uśmiechniętym, przecież każdy czasem miewa zły dzień. Spróbuj się jendak przełamać – właśnie wtedy takie zachowanie może zdziałać najwięcej.
- Chłoń wartościowe treści. Twój mozg oddaje to, czym go karmisz, po prostu. Staraj się oglądać codziennie coś wartościowego. To może być vlog inspirującej osoby, kurs online z interesującej cię dziedziny, czy wystąpienie z konferencji TED (polecam!). Co jeszcze? Czytaj wartościowe książki, a jeśli brakuje ci czasu lub samozaparcie spróbuj krótszej formy – internet pełen jest edukacyjnych stron i artykułów, można poczytać o psychologii życia codziennego, motywacji, biznesie, rekrutacji, przywództwie. Można zgłębiać temat nowych technologii, uczyć się tworzenia stron internetowych, montażu filmów, hodowli rybek egzotycznych i zasad inwestowania na giełdzie. Jeśli nie lubisz czytać tekstu na ekranie wybierz czasopismo dla siebie – ja uwielbiam Focus i Charaktery, często sięgam także po Chip (gazeta typowo komputerowa) czy English Matters (interesujące teksty po angielsku). Wystarczy 15 minut dziennie. Być może odkryjesz swoją nową pasję, a kto wie dokąd może cię to zaprowadzić!
-
Punkt trzeci jest częściowo podobny do drugiego – otóż chodzi o to, aby w miarę możliwości otaczać się wartościowymi, inspirującymi ludźmi. Jest takie powiedzenie, które uwielbiam: „Jeśli jesteś najmądrzejszą osobą w pokoju, to znaczy, że jesteś w złym pokoju.”Osoby ciekawe, inspirujące, o szerokich horyzontach i ogromnej wiedzy mogą nas zainspirować, nauczyć, pomóc nam rozwijać się i wspierać. Jest to też bardzo ważne, kiedy chcesz ruszyć z własnym biznesem i projektem. Zwykle z takich planów zwierzamy się rodzinie i najbliższym przyjaciołom. Niestety te osoby – w dobrej wierze – często podcinają nam skrzydła, mówią o tym jak wiele czeka nas trudności i przeszkód i czy jesteśmy pewni, że chcemy tak ryzykować. Prawda jest taka, że tego typu podejście jeszcze nikomu nie pomogło rozwinąć dochodowego biznesu ani osiągnąc tak naprawdę żadnego wielkiego sukcesu. Jeżeli dążysz do wielkości – otaczaj się ludźmi, którzy już są na szczycie, lub przynajmniej trochę wyżej niż ty. Jeżeli trudno jest ci takie osoby spotkać osobiście, nic nie stoi na przeszkodzie by dołączyć do internetowego forum lub czytać blogi osób inspirujących. Na początek polewam www.jakoszczedzacpieniadze.pl i www.liczysiewynik.pl. Blogi, które są dla mnie nieustającą inspiracją, a przede wszystkim ogromną kopalnią wiedzy. Dzięki naturalnemu stylowi autorów i częstej interakcji z czytelnikami poczujesz się, jakby było to spotkanie z przyjacielem.
- Doceniaj wszystkie swoje sukcesy, nawet te najmniejsze. Kiedyś postawiłam przed sobą zadanie – codziennie przed snem zastanowić się, co mi się dzisiaj świetnie udało. Zasada była taka, że zawsze coś musiało się w tym podsumowaniu pojawić, niezależnie od tego jakiej wagi to było wydarzenia. Były dni kiedy był to sukces duży i bardziej oczywisty, były dni kiedy tym sukcesem było wysprzątane mieszkanie, czy dokończona książka. Chodzi raczej o wyrobienie w sobie nawyku cieszenia się z najmniejszych rzeczy i myślenia samemu o sobie dobrze i z dumą. Pamiętacie punkt drugi? Jeżeli sami myślimy o sobie źle i jesteśmy niezadowoleni, to nie ma szans, żeby na dłuższą metę być szczęśliwym. Ważne jest też, że mózg zapamiętuje lepiej emocje niż fakty – takie pozytywne zakończenie dnia wpływa bardzo pozytywnie na nasze długofalowe samopoczucie, nawet jeśli dzisiejszy sukces był tak skromny jak wysłanie wreszcie kartek świątecznych do przyjaciół.
-
Ostatni punkt jest dla mnie samej jeszcze sporym wyzwaniem, chociaż każdy kto mnie trochę zna przyzna, że jest zdecydowanie lepiej niż kiedyś. Tak jak mózg oddaje to co dostaje, tak i ciało. Nie ma tu właściwie wiele więcej do dodania. Po prostu – jedz zdrowo! Każdy musi znaleźć swój sposób na zdrowe, lub chociaż zdrowsze jedzenie. Mi bardzo trudno przychodzi rezygnowanie z przyjemności, dlatego też na dobry początek wdrożyłam system zastępstwa. Dlatego staram się jeść zamiast chipsów – pikantną sałatkę, zamiast góry słodyczy – orzechy i rodzynki, zamiast gazowanych napojów – woda, herbata i czasem kawa. Jeszcze daleka droga przede mną w kwestii zdrowego odżywiania, jednak z dumą mogę powiedzieć, że jest zdecydowanie lepiej niż było.Jakoś tak przyjęło się, żeby postanowienia zmian wdrażać (lub chociaż próbować wdrażać) od nowego roku. A może warto zrobić małą rozgrzewkę i zacząć zmieniać każdy swój dzień jeszcze w starym roku? Jeżeli chcecie zacząć zmiany już od dziś zachęcam do przeszukania zasobów księgarni internetowej Inbook. Być może uda się tobie upolować inspirującą książkę do poczytania przez święta!***Wpis zawiera link afiliacyjny do księgarni Inbook – jeżeli dokonasz zakupu klikając w zamieszczony przeze mnie link księgarnia podzieli się ze mną niewielkim procentem zysku. Dziękuję!Kampania afiliacyjna prowadzona jest przy współpracy z firmą TradeTracker – centrum kampanii afiliacyjnych dla każdego