Mój pierwszy pobyt w Edynburgu trwał kilka godzin – trzy, może cztery. Tyle wystarczyło, żebym zakochała się w tym mieście od pierwszego…
Mój pierwszy pobyt w Edynburgu trwał kilka godzin – trzy, może cztery. Tyle wystarczyło, żebym zakochała się w tym mieście od pierwszego…
To jest setna notka na tym blogu. Kazałam Wam na nią czekać ponad dwa miesiące i nie, nie było to zagranie marketingowe.…