Bydgoszcz – miasto nad Brdą, czyli wywiad z twórcami bydgoskiego fanpage!

Czas czytania: 8 min
Tym wpisem rozpoczynam nowy cykl na blogu i przyznam, że jestem tym faktem bardzo podekscytowana. Tak się składa, że otacza mnie wiele fascynujących osób, robiących w swoim życiu niesamowicie ciekawe rzeczy, tworzących coś, działających na rzecz lokalnej społeczności i tak dalej. Wpadłam na pomysł przedstawiania Wam tutaj tych osób, a jest ich tak wiele, że w sumie mogłabym nawet oprzeć tego bloga tylko na cyklu wywiadów! W pierwszym wpisie zapraszam do lektury rozmowy z Pauliną Michalak i Pawłem Leśniewskim, którzy są twórcami popularnego bydgoskiego fanpage na Facebooku – „Bydgoszcz – miasto nad Brdą”. Ponadto zdjęcia w tym wpisie wyjątkowo nie są mojego autorstwa, a właśnie zaproszonych przeze mnie gości – patrzcie na podpisy pod fotkami. Mam nadzieję, że taka formuła wpisu przypadnie Wam do gustu tak samo jak i mnie!

Bydgoszcz – miasto nad Brdą
Cześć Paulina, cześć Paweł! Przede wszystkim dziękuję, że zgodziliście się na ten wywiad.
Rozmową z Wami chcę rozpocząć cykl wywiadów z ciekawymi osobami, moimi
znajomymi, których jedną z pasji są podróże oraz/lub urbanistyka. Tak się
szczęśliwie składa, że znam wiele takich fascynujących osób, od których można
się wiele nauczyć i czerpać inspirację.

Paweł: Witaj, przede wszystkim
chciałbym podziękować w naszym imieniu za zaproszenie do wywiadu.

Paulina:  Miło nam, że jako pierwsi możemy rozpocząć Twój
nowy cykl na blogu. 
fot. Paulina Michalak
fot. Paulina Michalak

W czerwcu 2013 roku założyliście na Facebooku fanpage „Bydgoszcz –
miasto nad Brdą”. Jak wpadliście na ten pomysł? Czy to był impuls czy jakiś
dłuższy proces, który powstawał w Waszych głowach już od jakiegoś czasu?

Paweł: Pomysł na założenie strony na Facebooku powstawał pewien
czas. Na początku to ja byłem tym, który nie do końca wierzył w sens zakładania
takiej strony. Przekonały mnie do tego liczne rozmowy z Pauliną oraz moją
siostrą Anią, która dziś nas wspomaga swoimi fotografiami i prowadzeniem bloga.

Paulina: Długo trzeba było przekonywać Pawła do tego pomysłu, wiele
było za i przeciw, ale ostatecznie zdecydowaliśmy się spróbować.

 

fot. Anna Leśniewska

Czy jesteście rodowitymi bydgoszczanami? Czy to jest miłość do miasta
płynąca w Waszych żyłach, czy trzeba się było tej – być może trudnej – miłości
nauczyć?

Paweł: Urodziłem się w Bydgoszczy, tu mieszkam i tu też studiuję,
nie zawsze było pięknie lecz siedzi we mnie lokalny patriota, który walczy o
dobre imię miasta. Ciężko jest przekonywać ludzi o atrakcyjności naszego
miasta. Niestety taka łatka została do niego przyszyta i ciężko jej się pozbyć,
ale staram się to zmienić.

Paulina: Ja rodowitą Bydgoszczanką nie jestem. Pochodzę z
Inowrocławia, miasta spokojnego, nastawionego głównie na kuracjuszy ze względu
na swoje lecznicze możliwości. W Bydgoszczy mieszkam i studiuje od 6lat. Przez
ten długi czas odkryłam uroki tego miasta, choć od samego początku uważałam je
za ciekawe, chociażby ze względu na ogromną przestrzeń i ciągłe, nieustające
życie.

fot. Anna Leśniewska

W ciągu tego półtora roku Wasz fanpage polubiło już blisko 1500 osób.
Uważam, że to świetny wynik. Co ważne, nie są to tak zwane „martwe dusze”, ale
w większości są to aktywni użytkownicy internetu, którzy chętnie wysyłają Wam
swoje zdjęcia Bydgoszczy. Czy zauważyliście w ostatnich latach tendencję do większego
angażowania się społecznego w życie miasta, do interesowania się swoją małą
ojczyzną?

Paweł: Przyrost ludności zaskoczył także nas, osobiście nigdy nie
myślałem przez to co słyszy się od ludzi na ulicy, że jest tak wielu sympatyków
miasta, którym zależy by miasto było promowane i odwiedzane przez chociażby
turystów. Tak jak mówiłem wcześniej, łatka została przyszyta, ale z roku na
roku widać zmiany na lepsze.

Paulina: Oj tak, na ulicy, w autobusach, kawiarniach słyszy się
różne opinie. Mimo to, zdobyliśmy wiele przyjaznych osób, które razem z nami
tworzą i uczestniczą w życiu fanpage. 
fot. Anna Leśniewska

Tak, nie jest to może rewolucja, a raczej ewolucja, ale można powiedzieć, iż w
Polsce pomału kształtuje się społeczeństwo obywatelskie. Jestem pewna, że takie
strony jak Wasza, portale, blogi, stowarzyszenia w dużej mierze przyczyniają
się do takiego – pozytywnego – stanu rzeczy. W tej chwili działalność fanpage
„Bydgoszcz – miasto nad Brdą” koncentruje się wokół pokazywania piękna miasta
na zdjęciach oraz zachęcania do brania udziału w miejskich wydarzeniach. Czy
macie jakieś plany rozwojowe na przyszłość? Nowe pomysły, kierunki działalności
strony?

Paweł:  Obecnie trzeba
naprawdę pogłówkować, żeby wymyślić coś oryginalnego , coś co spodoba się
ludziom i przyczyni się dalszego rozwoju. Nie wykluczam nowych pomysłów Miasto
się rozwija chociażby pod względem estetycznym, a my szukamy sposobów jak to
wykorzystać.

Paulina: Dokładnie tak jak mówi Paweł, bardzo ciężko dogodzić
ludziom. Cały czas jesteśmy w trakcie poszukiwań nowych, oryginalnych pomysłów.
Na pewno nie raz czymś zaskoczymy 🙂 
fot. Anna Leśniewska

Wiele zdjęć na fanpage pochodzi od fanów strony, część jest Waszych,
zdarzają się też moje (śmiech), jednak chyba nie pomylę się jeśli powiem, że
naczelną fotografką „Bydgoszcz – miasto nad Brdą” jest Anna Leśniewska,
prywatnie Paweł Twoja siostra. Może powiesz kilka słów o tym, jak zaczęła
się Ani przygoda z fotografią? 

Paweł: Zgadza się Ania robi
naprawdę świetne zdjęcia, wszyscy którzy nas obserwują mają okazję je oglądać
praktycznie codziennie. Ania cały czas dokształca się w tej dziedzinie i inwestuje
w swój sprzęt. Wiele zdjęć pojawia się także na blogu wraz z krótkimi opisami.
Może nie dzieje się tam zbyt wiele, ale zachęcamy do zaglądania i zapoznawania
się z naszymi relacjami.
Paulina: Bardzo chętnie przesyłają
nam swoje zdjęcia nasi lajkowicze, za co serdecznie dziękujemy. Nie mamy okazji
być na każdym wydarzeniu w mieście. To miłe, że ktoś chce podzielić się z nami
swoimi fotografiami.

Paweł: Zdarza się, że sami z Pauliną uchwycimy ciekawy moment w
mieście, zrobimy fajne ujęcie jakiegoś obiektu, sytuacji.

Paulina: Najlepsze ze zdjęć to te, które nie są planowane.
Spontaniczność przede wszystkim.

fot. Anna Leśniewska
Nasza znajomość zaczęła się na studiach, gdzie zgłębialiśmy tajniki
turystyki. Powiedzcie, czy planujecie związać się zawodowo z tą dziedziną w
jakimkolwiek stopniu?

Paulina: Jakiś czas temu zastanawiałam się nad zostaniem
stewardessą, ale ta praca pochłania zbyt wiele czasu i powoduje, że dom staje
się hotelem. Ja jestem za to typowym domownikiem, a poza tym nie chciałabym na
taką samotność pozostawiać Pawła 🙂 Myślę, że
na początek mogłabym spróbować swoich sił w hotelowej recepcji (hoteli w
Bydgoszczy nie brakuje) lub w biurze podróży. Ale to prace przejściowe, chyba,
że wysoko awansuje (śmiech). Na pewno razem z Pawłem naszą zawodową dziedzinę
wykorzystamy do poznawania świata 🙂
Paweł: Ja chciałbym dzięki uzyskanej
wiedzy przyczynić się do rozwoju ruchu turystycznego w naszym mieście i
okolicach lecz czas pokaże co z tego wyjdzie. Praca dla Bydgoszczy przyniosłaby
mi wielką satysfakcję.
fot. Anna Leśniewska
Czy macie jakieś wymarzone kierunki podróży, takie nawet zupełnie
nierealne? Gdyby czas i finanse nie były przeszkodą gdzie byście się wybrali i
dlaczego?

Paulina: W moich marzeniach są dwa takie miejsca: Nowy Jork i Dubaj.
Te miejsca tak hipnotyzują, że trudno im się oprzeć.

Paweł: Wymarzone kierunki? Moją wielką pasją jak wiesz jest liga NBA,
chciałbym mieć możliwość wyjazdu do Stanów Zjednoczonych i zobaczenie nie tylko
meczu lecz całej organizacji z tym związanej. Sam w ramach ćwiczeń na studiach
stworzyłem takowy wyjazd na zwiedzanie Nowego Jorku pod względem koszykarskim.

Dobrze, to teraz schodząc troszkę bardziej na ziemię (śmiech) jakie macie
najbliższe plany urlopowe/wyjazdowe?

Paweł: Plany jest wiele, chciałbym zabrać Paulinę do Wrocławia, bo
nigdy tam nie miała okazji być, zwiedzić miasto i spędzić tam miło czas. Innym
pomysłem, którego Paulina pewnie się już domyśla jest oczywiście…
Paulina: Trójmiasto! (śmiech) to
właśnie tam wybraliśmy się na naszą pierwszą wspólną wycieczkę. Udało nam się
załatwić nocleg przy samym morzu, wystarczyło wychylić się za okno i
widzieliśmy błękit wody. Uwielbiam nadmorskie miasta i bardzo chętnie się tam
wybieram za każdym razem. 
Paweł: Innym pomysłem, który planujemy na lato jest prom do
Szwecji…

Paulina: StenaLine ma w ofercie kilka atrakcyjnych propozycji, na
pewno, z którejś z nich skorzystamy. 
fot. Anna Leśniewska

Wiem, że poza studiami i prowadzeniem fanpage „Bydgoszcz – miasto nad
Brdą” oboje prowadzicie też swoje blogi związane z Waszymi pasjami. Powiedzcie
proszę jakie to blogi i dlaczego postanowiliście pisać na te tematy.

Paulina: Długo nie mogłam zdecydować się na założenie bloga, ale w
końcu się skusiłam. Mój blog w pierwotnym założeniu miał opierać się na
recenzowaniu produktów kosmetycznych, książkowych. Ale ostatecznie zmieniłam
koncepcję i postanowiłam zgłębić zjawisko luksusu, skupić się na modzie, jej
rozwoju, działalności itp, a dosłownie kilka dni temu utworzyłam nową serię
wpisów medycznych. Choć medycyna i moda to dwa różne światy, ja na swoim blogu
je łączę. Dokształcam się sama wiele czytając, doświadczając i obserwując. A
blog to zapis moich przemyśleń, analiz i porad. Serdecznie zapraszam do
zaglądania 🙂 [KLIK]

Paweł: Mój jak łatwo się domyśleć jest związany z zawodową
koszykówką. Blog poświęcony jest głownie kolekcjonerstwu. Zbieram karty NBA i
inne przedmioty związane z zawodnikami grającymi w amerykańskiej lidze.
Opowiadam o nich i o sprawach bieżących związanych z ligą. Pojawiają się także
wpisy nie dotyczące kart czy aktualnych wydarzeń. Ostatnio na przykład
zachęcałem ludzi do sięgania po książki.  Dlaczego postanowiłem pisać na taki temat? Bo
jest on moją największa pasją, poza tym w polskim Internecie nadal istnieje
luka związana z tą tematyką. NBA w Polsce jest czymś jak ja to nazywam
„elitarnym”.  Koszykówka nie należy do
sportów narodowych i dobrze jakby tak zostało.[KLIK]

Serdecznie Wam dziękuję za wywiad, życzę powodzenia we wszystkich
przedsięwzięciach i mam nadzieję, że zarówno Wasza działalność promująca
Bydgoszcz, jak i ta blogowa będzie dawała coraz więcej satysfakcji i efektów!

Paulina: My również dziękujemy i życzymy Ci powodzenia w tworzeniu nowego
blogowego cyklu. A wszystkich czytelników zapraszamy do odwiedzania naszych
blogów i facebookowego fanpage’a.
Paweł: Dziękujemy jeszcze raz za zaproszenie.

Newsletter

Zapisz się do mojego newslettera

* indicates required