Jako rzecze tytuł – dobrnęliśmy do 99 notki na tym blogu. Szczerze mówiąc to wcale nie wydaje się dużo, biorąc pod uwagę fakt, że zaczęłam tu pisać nieco ponad dwa lata temu. Oczywiście początki bloga, czyi pobyt na Erasmusie w Finlandii to był bardzo aktywny czas pisania, potem było już dużo słabiej, aż do momentu, gdy jakoś w połowie sierpnia postanowiłam wskrzesić bloga do życia. I chyba się udało! Korzystając z faktu, że kolejna po tej notka będzie nosiła numer 100 chciałabym narysować tu symboliczną kreskę – niezbyt grubą bo to żaden przełom – i pokusić się o małe podsumowanie.
W tej chwili liczba wyświetleń wynosi blisko 6000. To obiektywnie bardzo mało – nawet średnio popularne blogi notują takie wartości w przeciągu miesiąca. Muszę jednak nadmienić, że zarówno we wrześniu jak i październiku liczba wyświetleń wynosiła blisko 1000, tak więc nie należy tu patrzeć na średnią z całych dwóch lat – ja w każdym razie jestem wdzięczna każdemu z Was za każde odwiedziny. Zatem dziękuję! Tak w tej chwili prezentuje się wykres z całych dwóch lat bloga 🙂
Najciekawsze jednak wnioski wyciągnąć można patrząc na popularność notek:
Oczywiście wyniki pokazują tylko bezpośrednie kliknięcia w notki – jeżeli ktoś wchodzi na stronę główną bloga trudno jest powiedzieć, która notkę czyta, ale tak czy owak wnioski można wyciągnąć. A więc uwaga – wyciągam! Najbardziej lubicie notki o podróżach. I to tanich podróżach 😉 W sumie dobrze się składa bo ja o tym właśnie najchętniej piszę, także dobra nasza! Ponieważ jednak „życie to nie je bajka” moi drodzy i nie da się bez przerwy podróżować postanowiłam, że w czasach turystycznej posuchy będę Wam tu przedstawiać również różne dawniejsze moje wojaże. Mam nadzieję, że się spodoba!
Tymczasem przypomnienie trzech najpopularniejszych dotąd notek na blogu – sprawdźcie jeśli przegapiliście:
1. Weekend w Londynie za 383zł, czyli stolica Anglii inaczej.
2. Jak najlepiej wydać 4zł, czyli Wrocław na weekend.
3. Pierwszy dzień w Oulu.
Tymczasem przypomnienie trzech najpopularniejszych dotąd notek na blogu – sprawdźcie jeśli przegapiliście:
1. Weekend w Londynie za 383zł, czyli stolica Anglii inaczej.
2. Jak najlepiej wydać 4zł, czyli Wrocław na weekend.
3. Pierwszy dzień w Oulu.
Idąc z duchem czasu postanowiłam założyć fanpage na facebooku dla tego bloga – żeby polubić wystarczy kliknąć tutaj: fanpage. Serdecznie zapraszam. Przy okazji przypominam o możliwości zapisania się na newsletter, tu na górze strony wystarczy podać swojego maila. Nie bójcie się 🙂
Poza tym obiecuję, że jak do tej pory tak i w przyszłości będę tu zamieszczać sporo zdjęć z wyjazdów i wydarzeń. Poniżej przykładowe zdjęcie.
![]() |
To jest moje ulubione zdjęcie z ostatniej wizyty w Londynie i od tego czasu umieszczam je na siłę w każdej notce – zobaczymy jak długo uda mi się to ciągnąć 😉 |
Jeszcze raz serdecznie wszystkim dziękuję za odwiedzanie mnie dotychczas i proszę o to samo w przyszłości. Obiecuję, że będę starała się pisać coraz ciekawiej i pokazywać Wam coraz więcej, jednocześnie podpowiadając co ciekawego można zrobić za darmo, w jakie miejsce pojechać za grosze. Piątka i do przeczytania!