Finnkino

Czas czytania: 2 min

Finnkino to największa w Finlandii sieć multipleksów. Można by pomyśleć, że nazwę wymyślał Polak – doskonale przecież potrafimy powiedzieć co oznacza człon „finn” a c o „kino”. A przecież po fińsku „Finlandia” to „Suomi” a „kino” to „elokuvateatteri” 🙂 Zdecydowanie myślę, że Polacy mieli swój udział w zakładaniu tej spółki 😉
Kino w Oulu to kino 8-salowe, największa mieści 409 widzów, najmniejsza 81. Kino jest wielopoziomowe – sale znajdują się na poziomach -1, 1 i 3. Całość z grubsza funkcjonuje podobnie do tego co znamy z naszych kin. Poniżej kilka mniej lub bardziej ciekawych ciekawostek 😉
* w kasach biletowych można poza biletami zakupić popcorn, colę i słodycze, aczkolwiek mało kto tutaj to kupuje. Jeśli już to żelki i cukierki – popcorn jest naprawdę mało popularny
* reklamy i film wyświetlane są na innej szerokości ekranu w związku z czym są w salach zamontowane specjalne kurtyny, które rozsuwają sie po zakończeniu reklam
* jako, że urzędowymi językami Finlandii są fiński i szwedzki napisy na filmach wyświetlane są w obu tych językach – dobra okazja do nauki 🙂
* kino oczywiście posiada parking, jednak większość widzów przyjeżdża do kina na rowerach

Kino w Oulu jest stosunkowo nowe (oddane do użytku w 2006) i bardzo nowoczesne.

 Główny hol kina, w tle widoczne są kasy biletowe.

 Hol na 3. piętrze – widoczne wejścia do sal 2 i 3.

 Hol na 3. piętrze – po lewej stand reklamujący film „Urhea” 😉 

 Bilet – za pierwszym razem można być trochę zagubionym 😉

Newsletter

Zapisz się do mojego newslettera

* indicates required
  • dlaczego na twoim bilecie jest napisane: "Normallilippu"? to dlatego, że jesteś taka niska? to od liliputa? 😀 < żarcik >
    i jak Ci się podobał "Wieczór panieński"? 🙂

  • haha normali czyli normalny, lippu czyli bilet 🙂 Ogólnie nalezy mi się ulgowy, ale dzis byl tzw. "superday" i wszystkie bilety sa w cenie 6e czyli taniej niz ulgowy zwykle 😉 A film fajny, nic wielkiego, ale mozna sie posmiac i dobre "kreacje aktorskie" 🙂

  • hahah ^^ szkoda, wydawało mi się, że moje tłumaczenie jest fajniejsze!
    hmm, co do filmu, to słyszałam, że jest beznadziejny więc się nie skuszę. 🙂

  • heeh nie był taki zły, chociaż to może dlatego, że nie rozumiem dobrze angielskiego 😉