Dzisiaj mam leniwy dzień – po wczorajszej wycieczce zdecydowanie potrzebowałam takiego odpoczynku 🙂 Ruszyłam się z domu dopiero 0 17 do pobliskiego LIDLa na zakupy. Wiecie, że dziś już 9 dzień mojego pobytu tutaj? Póki co czas upływa jak szalony, niestety to samo można powiedzieć o pieniądzach 🙂 Np. dzisiejsze zakupy:
mleczko, rogaliki, napoje, pomidory (2), pieprz, coś na chleb…W sumie 12e 🙂 Właściwie powinno być więcej ale wrzuciłam kilka puszek do maszyny i dostałam zwrot kaucji 0,80e 😉 Swoją drogą jeżeli chodzi o pieprz to kupiłam nie mielony, bo stwierdziłam, że taki jest lepszy niż gotowy zmielony. Nie zauważyłam jednak, ze nie ma on młynka w wyposażeniu 😉 Cóż, jakoś sobie poradzę 🙂 Trzeba przyznać, że w innym kraju nawet robienia zakupów trzeba się nauczyć – nie dość, że zwykle nie wiesz co jest napisane na opakowaniu to nie wiesz też który z produktów do wyboru będzie ci smakować. Wbrew pozorom niewiele jest marek znajomych z Polski. Ja pomału kończę okres testowania i już niedługo będę kupować tylko to co mi naprawdę smakuje 🙂
Jako, że dziś nie zwiedziłam niczego poza sklepem mam dla Was kilka zaległych zdjęć przedstawiających dworzec kolejowy w Oulu. Jest niewielki, drewniany, ładny i czysty. I oblepiony wręcz rowerami:)
I na deser jeden z bardziej nowoczesnych pociągów jeżdżących po europejskich torach – osławiony Pendolino 🙂